Szukaj

Blog Marka Konwy : - komentarzy dodanych: 3 PDF Drukuj Email
środa, 28 lipca 2010 11:02
Czas szybko leci i tak też Mistrzostwa Polski MTB mamy już za nami. Koszulki mistrzowskie w elicie zostały w tych samych rękach, co w ubiegłym roku. Trasa w Wałbrzychu była bardzo ciężka, a do tego dołączyły jeszcze opady deszczu i zrobiło się spore błoto. ¤Jeśli chodzi o mój wyścig to praktycznie od pierwszej rundy odjechałem z Markiem Galińskim i przez 3 rundy jechaliśmy razem. Każdy z nas próbował atakować ,aż w końcu się udało Diabłowi. Wykorzystał mój upadek oraz to, że zaklinował mi się łańcuch w korbie i odjechał... Później już nie byłem w stanie dogonić Marka, choć dawałem z siebie wszystko. Jeszcze do tego doszły problemy z napędem i było już po koszulce. No trudno widocznie tak miało być, może jeszcze nie dorosłem do koszulki? Dojechałem na metę drugi w elicie i pierwszy w u23. W ostatni weekend wystartowałem w Pucharze Świata, gdzie w przyszłym roku na tej trasie odbędą się mistrzostwa świata MTB. Spora liczba zawodników, bo ponad 200 kolarzy stanęło na starcie. Trasa z ciężkimi elementami technicznymi oraz miejscami duże błoto mocno dawały popalić. Na starcie stałem jako 48 zawodnik i podobnie też wjechałem na rundę, bo koło 40 miejsca. Z rundy na rundę przechodziłem do przodu jadąc nawet w granicach 20 pozycji. Na przedostatniej rundzie zaliczyłem mały upadek na zjeździe, bo zawodnicy przede mną się wyłożyli. Tak też spadłem kilka pozycji do tyłu, chyba nawet na 28. miejsce. Ostatecznie dojechałem na metę 23. w elicie i 4. w U23. Za tydzień kolejny puchar świata tym razem we Włoszech, niedaleko mojego mieszkania. Na tym pucharze wystartowałem pierwszy raz na fullu, którego w końcu udało mi się dostać i szczerze to nie chce już innego roweru:) Jeśli chodzi o moją aktualną dyspozycję to myślę, że jest na wysokim poziomie lecz brakuje mi trochę szczęścia. Teraz postaram się jeszcze trochę udoskonalić pewne elementy na treningach, abym po Mistrzostwach Świata mógł powiedzieć, że nic więcej nie mogłem zrobić w przygotowaniach. pozdrawiam Marek FOTO: Szymon Gruchalski, AguŚ
read full article